piątek, 1 sierpnia 2014

Jak powstało pląsające Percico

     Percy siedział samotnie niedaleko skraju lasu. Nagle przypomniał sobie, że niedawno wpadł na niesamowity pomysł. Dzisiaj to miało być zorganizowane! Ruszył biegiem do domku Hadesa po drodze mijając jedynie rzeczy nieożywione. 
     - Nico! - krzyknął i walił pięścią w czarne drzwi.
Obudzony pukaniem Nico wypełzł spod czarnej kołdry i podszedł do drzwi. Nacisnął klamkę jednocześnie przecierając oczy drugą ręką, a drzwi otworzyły się z cichym skrzypnięciem. Percy wpatrywał się w niego tępymi wzrokiem. Zlustrował go od dołu do góry i przygryzł wargę, aby uśmiech nie pojawił się na jego twarzy. Wtedy Nico spojrzał na siebie i zrozumiał o co chodzi. Miał na sobie różową piżamkę w niebieskie grochy.
     - Czekaj chwilę - wymamrotał Nico i zatrzasnął Percy'emu drzwi przed samym nosem. 
     Chwilę później syn Posejdona zobaczył przed sobą bladego chłopca w czarnych ubraniach i mieczem przy pasie. 
     - Co chcesz? - zapytał niemiłym tonem. - Obudziłeś mnie. Znowu.
     - Yyy- odparł inteligentnie zakłopotany Percy i chwycił trupio bladą rękę Nica. - To już dzisiaj - mówił podekscytowany. - Wielkie wydarzenie! Ja to wymyśliłem. - Po jego postawie i wyrazie twarzy było widać, że duma z siebie samego go rozpiera. 
     - Już się boję - wyszeptało Hadesiątko tak, żeby Jackson go nie usłyszał i z lekkim oporem ruszył za obozowym kolegą.
     Po chwili oboje stanęli w wejściu do areny. Wszędzie roiło się od obozowiczów ubranych w kwieciste koszule i kolorowe spodnie. Nico był przerażony tym widokiem  Najchętniej obwiązał by sobie oczy czarną chustą. Ewentualnie zapaść się pod ziemię. Z tym drugim nie byłoby problemu, ale nie chciał wywołać zbiorowej paniki. Nie wszyscy przyzwyczaili się do jego umiejętności. Przez to zrezygnował z tego pomysłu i zaczął rozglądać się dookoła w poszukiwaniu ciemnego materiału.
Nagle poczuł na ramieniu ciepłą dłoń Percy'ego. Trzymał w ręku pewien strój. Nico wiedział ,że to mu się nie spodoba, więc odsunął się od swojego partnera i próbował zgubić go w kolorowym tłumie.
     Niestety nie udało mu się to, ponieważ jako jedyny był ubrany w zwykłe, czarne ubrania wśród kolorowych idiotów.
     Percy wepchnął go do prowizorycznej przebieralni znajdującej się blisko wyjścia. Wręczył mu strój, który przypominał ubiór idiotycznych obozowiczów.
     Składał się z jeansowych dzwonów i kolorowej koszulki z frędzlami przy końcach materiału. Dodatkowo kwiecista chustka na głowę i mnóstwo tandetnych ozdób. 
     - O nie - powiedział syn Hadesa. - Ja tego nie włożę.
     - Włożysz - powiedział Percy zaglądając do przebieralni - Jak wszyscy to wszyscy!
- Nie mam zamiaru wyglądać jak idiota! - wydarł się Nico. 
     Percy gestem dłoni przywołał dwóch synów Aresa, którzy mocno złapali Nico za ręce. Syn Posejdona przy pomocy Jasona szybkim i sprawnym ściągnął mu spodnie. Ci dwaj wybuchli śmiechem. Syn Hadesa nosi niebieskie majtki z różowymi  króliczkami! Kiedy trochę opanowali śmiech, Glonomóżdżek wciągnął na tyłek di Angelo jeansy. Następnie mieczem przeciął jego koszulkę i zamienił czarny T-shirt na kwiecistą, jaskrawą koszulkę z frędzlami. Dzieci Aresa puścili Nico, a Percy wykorzystując czas, kiedy chłopak był totalnie zaskoczony i prawie sparaliżowany, założył mu jeszcze chustę przykrywając tym samym jego czarne włosy.
     Zażenowany Nico wyszedł z przebieralni. Nagle z głośników ustawionych dookoła areny buchnęła głośna, skoczna muzyka. Nico aż podskoczył. Percy chwycił jego ramię i zaciągnął go na parkiet. Wszyscy pląsali dziko. Nico był kompletnie zdezorientowany i opierał się jak mógł przed tańcem z Percym. Lecz ten nie dawał za wygraną. Złapał syna Hadesa za obie ręce i wywijał jak debil. 
     W końcu ponury syn Hadesa poddał się ruchom Percy'ego oraz skocznej muzyce.
Następnego dnia już wszystko wróciło do normy, a podobne wydarzenie już nie miało nigdy miejsca. Percy i Nico postanowili być ze sobą do końca życia. Jackson zerwał z Annabeth, a di Angelo ze swoją dziewczyną-szkieletem. Tak oto powstało piękne Percico, które postanowiło nigdy nie wracać do poprzedniego wyglądu i na zawsze być pląsającymi hipisami.

7 komentarzy:

  1. To jest genialne! *O* No nie wyrabiam! Ale żeby nie było, wydaje mi się, że Nico nie jest aż taki ponury, żeby nie zatańczyć z Percym jak debil w 'słodkim' stroju xD
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie: http://herosowe-igrzyska.blogspot.com/
    Jacper

    OdpowiedzUsuń
  2. HAHAHAHAHA
    Okej już mogę pisać normalnie.
    A jednak nie.
    HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA XD
    Hipisy, hipisy ewryłer XD
    Ja wiem, że wy macie zryte banie ale że aż tak :D
    Cóż... ja bym się nie oparła Persiakowi i założyła ten strój.
    Czekam na kolejne opowiadania (najlepiej o Percico *o*)
    VALE.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bellona? Ha - Hazel? Czy Wy właśnie napisałyście opowiadanie tak zrypane, że nawet ja nie dałabym rady? Ja... JA WAS OBSERWUJĘ, BO TO JEST PO PROSTU ŚWIETNE!!!
    Pozdrawiam, Bianca ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bogowie !
    Ha. Ha ha ha.
    Blog na poprawę humoru i jeszcze gorsze zrypanie bani? Daję okejke.
    Czekam na ciąg dalszy

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha ha! To było świetne!
    Kij z tym, że nie lubię Percico, to było genialne. xD
    Idealny blog, żeby się pośmiać.
    Nico w różowych, słodkich ciuszkach - tego jeszcze nie było <3
    Po prostu geniusz ;3

    Pozdrawiam i czekam na więcej takich zrytych notek <3

    ~ Reasy

    OdpowiedzUsuń
  6. Najzabawniejsze opowiadanie jakie czytałam :D Ale nie mogę wyobrazić sobie Percy'ego przygryzającego wargę, bez tarzania się po podłodze ze śmiechu xd No i Nico i ta piżamka... Hahahah ;D

    OdpowiedzUsuń